Alez ja to w pelni rozumiem

i w tym ton ie, bez nijakiego szyderstwa napisalam tamten post.

Sama mam kilka obrazkow o znikomeej wartosci artystycznej, ale ktore lubie,

niektore tez sa esli masz odwage, zreczne rece i duzo cierpliwosci mozesz sie

pokusic o wlasnoreczna zmiane oprawy, na jaka to tez duzo zalezy od miejsca, w

ktorym przewidujesz go wyeksponowac, one powinny z obrazem wraz z nowa rama

jakos zgodnie wspolistniec.

Tak sie sklada, ze lata temu dostalam (od autora zreszta) dosc ciekawy obrazek

w podobnym typie i wlasnie w opisany sposob jest on oprawiony (po czesci zreszta

tez przez autora).Wydaje mi sie, ze jest to typ oprawy, ktory by niezle

odpowiadal twojemu bez jakiegos specjalnego „nadecia”. a istniec inne i to

bardzo roznorakie opinie :).

Dopuszczam wszakoz, ze mog