Obraz

Mimo, ze nie sfrunal ze szczytow malarskich Himalajow jest przyjemny w odbiorze

i nie narusza uczuc ewentualnych milosnikow i znawcow sztuki (co nie znaczy,

ze sie samozwanczo zaliczam do tych ostatnich, co najwyzej probuje w pocie

czola aspirowac :P).

Godny wiec salonu, przy czym ja z istniejaca ramka oprawila bym go w szerokie

szare lub bezowe passe passe-partout i w szersza czarna lub czarna ze zlotym

akcentem rame.Bedzie bardzo klasycznie, ale ten typ obrazu az o to prosi.