Re: Sprzedałam stół i krzesła

Nie chodzi o te konkretnie, tylko przykładowe oryginały.

Tamte to owszem, podróby, a ‚inspirowane’ to taka nowomowa, podobnie jak burdel to ‚agencja

towarzyska’ mniej więcej 🙂

Mnie tam jakoś szczególnie nie wznieca kupowanie podrób, bałabym się jedynie, że się złamią albo

co.



Bazinga!