Macie patelnię grillową?

Jak w temacie?

Macie? Korzystacie? Jesteście zadowolone? Czy rzeczywiście można smażyć bez tłuszczu? Czy wlewa się trochę np. oleju ale on zostaje w tych rowkach? Jak to jest?

Z jakich korzystacie? Jakieś firmy? Polecicie coś (jeśli warto oczywiście)?

Jakieś rady? Przepisy?

Czy mięso jest rzeczywiście tak fajnie przypieczone jak to podają w restauracjach?

Czy oprócz mięsa robicie na niej coś jeszcze?

Z góry dzięki wink

Re: atelier żoliborz

w „prawie śródmieściu” są np. takie lokalizacje jak:

– okolice skoczni na Mokotowie, ul.Jaśminowa, olbrzymi teren inwestycyjny

– łuk siekierkowski, Bartycka, z ogromnym potencjałem

atutem tych miejsc jest bliskość terenów zielonych, podczas gdy w/w inwestycji na „prawie żoliborzu” najbliżej na …Powązki;

i te rozkłady mieszkań – 3pok na 47mkw. (apartamenty!:) i nawet jeśli ja zamieszkam obok drzwi-w-drzwi, to przecież wciąż będą w tych apartamentach mieszkać moi sąsiedzi; jacy oni będą? czy to będzie model 2+2? 🙂 czy 2+3 :)) …

Re: Gdzie w Warszawie,Łodzi kupić sukienkę sylwes

horpyna4 napisała:

> Można też zajrzeć do sklepów z sukniami ślubnymi. Bywają nie tylko białe, a tak

> a np. w kolorze czerwonego wina może się nadać.

>

Wiesz, ze to doskonały pomyslsmile Pobiegam u siebie w lodzi od poniedziałku po salonach sukien ślubnych.

Przejrzałam filmik na youtubie z ub. roku z tego sylwestra, na który idziemy i…królowała czerńsad, a fasony…w sumie podbudowałam sie obojętnie jaka kieckę założę i tak będę dobrze wyglądąćsmile.



pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com

Może mi się wydaje ale..

Kupiłam ostatnio nasze poczciwe Michałki z Hanki na wagę i.. rozczarowanie.To nie są te same cukierki, które były, jakieś oszukane, nadzienie ‚papkowate’.Np. ciastka Hit, ciasteczka coraz mniejsze, cieniutkie, kruszące się, a masy też cieniutko, Prince Polo coraz lżejsze, a ‚czekolada’ odpada i wszystko masakrycznie się kruszy.Piszę tylko o słodyczach, które, że tak powiem mają tradycję, ale tak jest z wieloma rzeczami.Macie też takie odczucia?

Re: Chyba została oszukana :(

Dobrze że to „tylko” 120 zł a nie np cena fotelika ale i tak nie podaruje. Co ciekawe osoba ta ma profil na FB swój i sklepu ale na jednym i drugim nie można dodawać komentarzy a szkoda…….



„Kobiety rodzą się aniołami, ale kiedy życie połamie im skrzydła – pozostaje już tylko latanie na miotle” by dzidaa

http://img1.jurko.net/Chick3.gif

51%Angel 49%witch wink

Re: Developerzy – upadki v.1.0

stooq.pl/n/?f=676478&search=+gant+ zobaczcie



30.11. Warszawa (PAP) – Spółka zależna Gant Development zawarła z Bankiem Polskiej Spółdzielczości umowę kredytu na 34,86 mln zł w celu wcześniejszego wykupu obligacji serii I wraz z należnymi odsetkami od II transzy tych obligacji, wyemitowanych przez Ganta i objętych przez bank – podała spółka w komunikacie.

Transza I i II obligacji serii I opiewają na łączną kwotę 33,9 mln zł, a odsetki od transzy II na 961,8 tys. zł.

Kredyt został udzielony na okres 48 miesięcy, a termin jego ostatecznej spłaty określono na 28 listopada 2016 r. (PAP)”

hahaahaha tak dobrze sie sprzedaja mieszkania a tu takie niusy 😀

dobra kolejny zart:

stooq.pl/n/?f=674153&search=j.w.+construction

„Prezes spółki powiedział, że spółka sprzedaje regularnie około 100 mieszkać miesięcznie. W okresie I-III kwartał 2012 r. JW Construction sprzedało 547 mieszkań. JW Construction planuje rozpoczęcie budowy projektu przy ul. Kasprzaka w Warszawie w styczniu lub lutym 2013 r. – pierwszy etap, to ok. 180 mieszkań.

Wyznaczony cel sprzedaży na rok 2013 wygląda bardzo ambitnie, patrząc przez pryzmat sprzedanych 547 mieszkań w I-III kw.’12 oraz mając na uwadze bliski zakończenia program Rodzina na Swoim.”

moge sie zalozyc ze nie sprzedadza w 2013 2000 mieszkan, ale smiesznie sie czyta taki prognozy po np 3, 6, 12 miesiacach wtedy widac jakie kretynizmy wygaduja ciekawe czy rozlicza sie z tej prognozy czy tak chlapie aby chlapac. Wszak tak cudownie zazadzaja spolka ze kurs szoruje po dnie domyslam sie ze to prnognozy z 20011 sie zrealizowaly hehehe 🙂

Re: Co chciałby czytać 8-letni chłopiec?

> „Puc, Bursztyn..” zawiera słownictwo które juz nie istnieje w codziennym języku

> co rusz tłumaczyłam co oznacza dany zwrot np. co to takiego pomyjesmile

No to chyba książka była dzięki temu ciekawsza? smile Zawsze się zastanawiam, skąd się mają dzieci nauczyć nowych słów albo domyślania i dowiadywania co znaczą słowa, jeśli nie będzie ich w książkach. W ogóle z tym nie miałam problemów w dzieciństwie – raczej się cieszyłam, że kiedyś była inna gwara młodzieżowa („serwus” itd.) a po przeczytaniu zbioru śląskich dowcipów wprowadziłam do domowego słownika określenie „żymła z rodzynkami”. „Pomyje” też mi ktoś musiał wytłumaczyć.

Re: Problem sąsiedzki

Może ta kobieta nie lubi dostawać nic za darmo? Może więc zaproponować Jej transakcję wiązaną: my Pani będziemy pomagać a Pani nam np. zrobi szalik na drutach czy cokolwiek innego, co ta Pani potrafi…Nawet wspomnienia z dawnych lat nie opowie w ramach dokształcania innych.



http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif

Re: ciepłe kraje zimą – poradźcie gzie pojechać?

To tak nie do końca prawda. Rzeczywiście, na Kanarach nie ma co szukać zabytków w postaci zamków, obiektów sakralnych itp. Ale wiele miejsc jest ciekawych i wartych obejrzenia i nie jest to przyroda w rozumieniu okazów roślin.

Osobiście bylam na dwóch wyspach:

1. Gran Canaria – przepiękne są góry, a jazda drogami górskimi dostarcza niezapomnianych przeżyć, jest bardzo fajne miasteczko, w którym znajduje się wiele naturalnej wielkości rzeźb z jakiegoś metalu (idziesz uliczką i nagle natykasz się np. na leżącego wielbłąda…), do typowego zwiedzania jest np. wąwóz z siedzibami dawnych mieszkańców wyspy, które wydrążone są w skałach i częściowo wciąż zamieszkane – jest oryginalna kaplica oraz restauracja w skale, jest wiele innych atrakcji i no i widokowo wyspa jest piękna

1. Lanzarote – wyspa wulkanów oprócz których można tu obejrzeć pięknie wkomponowane w góry i lawę domy Manrique i willę Lagomar, super są jaskinie podziemne, w których lawa pozostawiła ciągi korytarzy, widokowo tez pięknie, choć zupełnie inaczej niż GC…

Na obu wyspach byłam w lutym. Cieplej było na GC, w ciągu dnia spokojnie na krótki rękaw i/lub opalanie. Na Lanzarote było trochę chłodniej ale też, jeśli siedziało się przy osłoniętym basenie to pogoda na opalanie. Dodam, że na GC pierwszego dnia zupełnie spaliliśmy sobie twarze po prostu spacerując (zapomnieliśmy o filtrach).

Absolutnie mogę polecić Kanary, choć uczciwie przyznaję, że może trafić w tym terminie na pogodę w kratkę, łącznie z deszczem.

Re: Czy spadek liczby ludności będzie większy?

> Z drugiej strony do Europy ciagle naplywaja imigranci i np wydluza sie dlugosc

> zycia ludzi.

> Do Warszawy ciagle naplywa ludnosc z mniejszych miejscowosci, coraz wiecej ludz

> i mieszka samotnie

Cieszymy się tym „dysonansem poznawczym” razem z tobą.

Może tylko w drodze wyjasnienia dopowiesz jak ci emigranci bądz ci napływowcy kupią mieszkania po 6 czy 7 koła z metra ? Kredyt czy może praca z dochodami 10 tys. netto ?

Re: jak myć ruszt i blachy z piekarnika?

ja mam, co prawda, zmywarkę 60 ale ruszt wkładam z samego brzegu kosza, pionowo oczywiście. Wtedy długość rusztu (50) „wchodzi” w głębokość zmywarki więc raczej jej szerokośc nie ma znaczenia. Ruszt ustawiam podobnie jak talerze, miedzy szczebelkami kosza zmywarki. Jeśli jest tylko jeden ruszt to nawet górnego kosza wyjmować nie muszę, jakos się to wszystko zazębia. Jesli wkładam cos jeszcze, np. okap, kratki z kuchenki gazowej lub blachy (też od czasu do czasu myję w zmywarce) to wtedy wyrzucam kosz górny na czas mycia.

Re: odkurzacz – jaki najlepszy??

Jeśli masz zwierzęta- i sierść to nie polecam tych bezworkowych bo potem trzeba wydłubywać kłaki z filtra i nie da się tego zrobić w inny sposób niż ręką.

Niestety u mnie się sprawdza tylko i wyłącznie taki przemysłowy karcher- z wielkim worem który wciąga wszystko – od popiołu z kominka po np. łupiny od orzechów. (Nie wiem czemu mój pies kradnie orzechy włoskie i zjada je w najdziwniejszych miejscach domu zostawiając tam łupiny). Kupiłam go na allegro używany więc zapłaciłam chyba połowę nowego- ale to itak mniej wiecej tyle co za nowy „cywilny” odkurzacz. Nie żałuję, worki starczają na bardzo długo. Niestety tak mocno ciągnie że dywaniki się podnoszą i trzeba robić jakieś dzikie wygibasy przy odkurzaniu. – Ja już nie mam dywanów więc problem się rozwiązał





próbuję ogarnąć chaos domnaautopilot.blogspot.com/

organizuje zorganizuj-sie.blogspot.com/

inspiruje kludesign.blogspot.com/

Re: Czy warto sprzedawać dom?

Ja mam dom o powierzchni ok 230m2 +garaż i choc uważam, że domy o powierzchni ok 200-250m2 to norma. Wielu inwestorów takie buduje. Sypialnia główna 15-20m2 to żadna ekstrawagancja. Oczywiście można zrobic taka sypialnei gdzie wejdzie łózko 2×2 + jakies 50cm po bokach na komunikacje ale mozna i łózko 2×2 + 1,5-2m po bokach na komunikację. Po to własn ie ma się dom by się nie ocierac o ściany. Pokoje dzieci po ok 15m2 to też żadna fanaberia. W domu sa zupełnie inne przestrzenie niż mieszkaniu w bloku. Ja mam np. salon z jadalnią ok 45m2, kuchnia ok 15m2, łazienka ok 8-10. DO tego dochodzi wiatrołap, hall, który tez nie ma 2-3m2 tylko bliżej mu do 20m2. Też chciałem miec dom ok 150m2 ale tez chciałem mieć więcej przestrzeni niż w bloku. Niestety gdybym teraz miał budowac jeszcze raz to mimo, że bardzo wazne byłoby by mozliwie ograniczyc powierzchnię dom pewnie też powstałby ok 200-250m2, bo takie mam założenia i np. osobiście dziwie się, że ktos wyprowadza się za miasto, buduje dom i robi sobei salon ok 20-25m2. Wg mnie to mało bo tyle to sie ma w bloku, dlatego w tym domu co mieszkam walczyłem by salon był mozliwie (w granicach rozsądku) duży i tego absolutnie nie żałuje.

Oczywiście patrząc na to ile komu jest potrzeba przestrzeni do zycia to rodzina 2+1, 2+2 mogła by się zmieścic i w mieszkanku 60-80m2 i tez by im dobrze było, o ile nie mogli by sobie pozwolic na mieszkanie w domu ok 200m2.

Re: Czy warto sprzedawać dom?

„Ale ty chyba przeginasz w drugą stronę. 150 m2 pow. mieszkalnej dla rodziny 2 + 1 to mało? ”

nie, to akurat. i właśnie o tym piszę, że dom 200m2 powierzchni całkowitej który ktoś tu nazwał wielkim domem, jest domem normalnym, czyli takim o jakim myśli większość zainteresowanych kupnem. pisanie „po co budowałaś tak wielki dom”to nieporozumienie.

w omawianym przypadku to nie wielkość domu może być problemem, a wielkość działki, z którego to powodu sprzedawca będzie chciał o wiele większą kasę niż gdyby ta działka miała np. 600-800m2 (co zrozumiałe i każdy z nas zrobiłby podobnie).

ja za wielkie domy uważam od 350-380m2 w górę, ale na rynku są i gargamele po 600m2.